Kosmiczne zwroty w małych firmach, czyli codzienność start-upów

W 2009 roku Lech Kaniuk przenosi się do Łodzi, by założyć PizzaPortal.pl. Niecałe 3 lata później wraz ze wspólnikami sprzedają swoją grupę do Delivery Hero za kwotę 120 milionów złotych. Jeśli chcesz stać się częścią podobnych sukcesów, ten artykuł jest dla Ciebie!

Start-up – z czym to się je?

Wśród części początkujących przedsiębiorców panuje przekonanie, że nie mogą odnieść sukcesu, ponieważ brakuje im pomysłu. Jak się jednak okazuje, na rynku pomysłów jest aż nadto – grunt, to dobrze je wykorzystać.

A przeszkód na drodze młodej firmy jest cała masa. Większość z nich sprowadza się natomiast do 3 aspektów – brak pieniędzy na reklamę, brak pieniędzy na wykonawców i brak pieniędzy na inne wydatki.

W głowie pomysłodawcy rodzi się więc konflikt – z jednej strony chciałby mieć 100% udziałów, ale widzi, że z takim podejściem może w ogóle nie ruszyć do przodu. Z drugiej strony jeśli część z nich sprzeda, to może nie będzie nawet większościowym udziałowcem, ale projekt dostanie szansę zarobienia na siebie.

Jak powiedział Rafał Agnieszczak – „Lepiej mieć 2% Coca-Coli, niż 100% Hoop Coli“.

Podział udziałów

W ramach Manufaktury Inwestycji działamy głównie w branży aplikacji mobilnych. Uważamy, że cyfryzacja różnych gałęzi naszego życia to przyszłość i to właśnie na tym przykładzie podamy konkretne wyliczenia. Jednak nie zamykamy się inne pomysły.

W zależności od dostępnego zaplecza zasobów ludzkich, stosujemy 2 modele.

Model nr 1 – programista jako udziałowiec

– 25% (30%) udziałów – pomysłodawca

– 25% (30%) udziałów – reklamodawca

– 25% (30%) udziałów – programista

– 25% (10%) udziałów – inwestor, który pokryje koszty reklamy

Model nr 2 – programista jako podwykonawca

– 30% udziałów – pomysłodawca

– 30% udziałów –  reklamodawca

– 40% udziałów – inwestor, który pokryje koszty reklamy oraz programisty

Liczby w nawiasach pokazują alternatywny podział udziałów. Wszystko zależy od tego czy udziałowcy poza inwestorem również wnoszą jakiś kapitał, czy tylko swoje know-how.

Kwoty w jakich się poruszamy za zakup tej ilości udziałów to od 30 000 zł za 10% udziałów, do ok. 100 000 zł za 40%. Natomiast są to tylko wyliczenia orientacyjne. Naszym założeniem jest, żeby za tę kwotę zbudować portfel klientów dający 10 000 zł zysku co miesiąc.

To pozwala na dalszy rozwój aplikacji z jej bieżących wpływów, bez sprzedaży kolejnych udziałów.

Innym ważnym założeniem jest, że przez pierwszy rok 100% dochodu firmy idzie na jej rozwój. Dopiero od drugiego roku liczba ta spada do 50%. Pozostałe 50% natomiast zostaje podzielone pomiędzy udziałowców proporcjonalnie do ilości udziałów.

Przykładowe wyliczenia

Przyjmijmy więc, że inwestor za 30 000 zł kupił 10% udziałów firmy, która po roku zarabia 10 000 zł/msc. W pierwszym roku cały kapitał szedł na rozwój, ale od teraz inwestor otrzymuje 10% z połowy zysku, czyli 500 zł/msc.

W skali roku daje to 6 000 zł/msc. Przy takiej kwocie inwestycja zwróci się w 6 lat – 5 lat po 6 000 zł + 1 rok na rozruch start-upu. To daje zwrot na poziomie blisko 17%.

Jednak następuje to pewne przekłamanie – nikt nie zakłada, że przez kolejne 5 lat firma nie urośnie ani trochę. Przy bezpiecznym wzroście o 10% rok do roku, zysk naszego inwestora kształtuje się następująco:

  1. rok = 0 zł
  2. rok = 6 000 zł
  3. rok = 6 600 zł
  4. rok = 7 260 zł
  5. rok = 7 986 zł
    Pierwsze 3 miesiące 6. roku = 2 395,80 zł

Suma = 30 241,80 zł = zwrot na poziomie 19% + wzrost wartości udziałów w czasie

Zwrot w wysokości 19% to już coś, o co warto powalczyć. Jednak tutaj mówimy o powolnym wzroście. PizzaPortal, przywołana na początku tego artykułu, w nieco ponad 2 lata urosła do wartości 120 milionów.

Nawet bez wypłacania dywidend, potencjalni inwestorzy mogli zarobić kilkadziesiąt lub kilkaset procent.

Efekt skali

Na sukces młodej firmy wpływ ma wiele czynników, których nie sposób oszacować na początku. W branży reklamowej krąży powiedzenie, że połowa pieniędzy wydawanych na reklamę jest wyrzucana w błoto – problem w tym, że nie wiemy, która połowa.

Podobnie z kupnem udziałów w start-upach – na każde 10 firm, 6 z nich pozwoli wyjść na zero lub przyniesie lekki zysk. 2 z nich trzeba będzie sprzedać i zaliczyć małą stratę. Natomiast ostatnie 2 odniosą sukces, który z dużą nawiązką zrekompensuje wszystkie pozostałe inwestycje razem wzięte.

Na początku jednak nie wiadomo, które firmy zaliczymy do poszczególnych grup. Wobec tego mamy 2 kierunki inwestowania – samodzielnie lub z większym graczem.

Samemu czy ze wsparciem?

Na rynku istnieją holdingi, które zbierają pod swoimi skrzydłami wiele start-upów, będąc ich udziałowcami. Równolegle zbierają one kapitał od inwestorów, oferując im zwrot na poziomie 8-12% w skali roku.

Przy właściwym wyborze holdingu, jest to najbezpieczniejsza forma inwestowania w start-upy. Jako inwestor nie przejmujesz się kondycją poszczególnych firm. Holding sam reguluje gdzie odkręcić mocniej kurek z pieniędzmi, a gdzie zamiast kapitału bardziej przyda się czas.

Dzięki temu w pełni dywersyfikujemy swoje działania. Ciężko, żeby nagle wszystkie start-upy upadły. Do tego w tego typu instytucjach pracują osoby, które, krótko mówiąc, znają się na rzeczy. Holding z którym współpracujemy może pochwalić się 100% skutecznością – żadna z firm, które prowadzą, nie upadła.

Jednak z drugiej strony, te 8-12% i więcej równie dobrze można uzyskać w innych gałęziach biznesu. Start-upy są tak pożądane, bo mają dawać kolosalne zyski.

Wobec tego drugą opcją w inwestowaniu, jest zakup udziałów konkretnej firmy. Tutaj czasem możemy zrobić to również przez holding (na przykład gdy „wpadnie nam w oko” konkretna spółka z ich portfolio) lub indywidualnie.

Przy zakupach robionych za pomocą holdingu, mamy tę przewagę, że mówimy o firmach, które już są na pewnym etapie rozwoju i dzięki temu możemy bezpieczniej określić w jakim kierunku będą szły. Stąd też wyższa cena udziałów – najtańsze były w momencie wykupywania ich przez holding.

Jeżeli więc chcesz kupić udziały w „promocyjnej” cenie, skieruj się do start-upów na początkowym etapie ich rozwoju albo skontaktuj się z nami – cały czas szukamy kapitału na coraz to nowe projekty, w których jesteśmy udziałowcami (jako reklamodawca) lub na projekty holdingów, z którymi współpracujemy.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w zakładce Start-upy.