„Największym ryzykiem jest niepodejmowanie ryzyka”  Mark Zuckerberg

Powiedzmy to na samym początku – nikt nie wie, który ze start-upów okaże się światowym sukcesem na miarę drugiego Facebooka.

Na 10 z nich, 6 wyjdzie na zero lub zacznie generować małe zyski. Kolejne 2 zapewne upadną. Natomiast ostatnie 2 przyniosą zysk, który z nawiązką nadrobi wyniki swoich 8 poprzedników. I o to właśnie tu chodzi.

Ponadto odpowiednio dywersyfikując inwestycje w obrębie start-upów, ograniczamy ryzyko do minimum

Na początek jednak sugerujemy 70-90% portfela inwestycyjnego przeznaczyć na stabilne inwestycje (jak Giełda czy Nieruchomości), a pozostałą część rozdzielić pomiędzy kilka start-upów lub 3 modele inwestowania, o których zaraz wspomnimy.

Natomiast więcej informacji o start-upach oraz konkretne wyliczenia, znajdziesz w tym artykule.

Inwestuj już od 30 000 zł

Zarabiaj nawet powyżej 20% rocznie

Okres inwestycji ustalasz samodzielnie

Pożyczka do holdingu

Statystykę na temat przeżywalności start-upów odkryła już niejedna firma doradcza. Niektóre z nich postanowiły pójść o krok dalej i w pełni zaopiekować się równolegle kilkoma nowymi przedsiębiorstwami, tworząc w ten sposób holding.

Jednak sam w sobie holding posiada niewystarczającą ilość kapitału. Co za tym idzie, jego zarządcy chętnie pozyskują pieniądz dostępny na rynku w postaci pożyczek inwestorskich.

Taka pożyczka daje zwrot na poziomie 8-12%. Zabezpieczają ją udziały poszczególnych start-upów, majątek spółki, a czasem nawet poręcznie zarządu.

Pożyczkodawcą jest sam holding, a nie start-up, co ogranicza ryzyko niepowodzenia. Ciężko o sytuację, w której wszystkie start-upy upadają w jednej chwili. Dzięki temu jest to inwestycja równia stabilna, co nieruchomości.

Trzeba też zauważyć, że za takim holdingiem stoi sztab ekspertów. Gotówka, którą otrzymują do wydania, zostanie rozdysponowana według ich uznania na poszczególne firmy, które najbardziej w danej chwili tego potrzebują.

Zakup udziałów z holdingiem

Holdingi, z którymi współpracujemy, co jakiś czas oferują zakup udziałów poszczególnych start-upów. Daje to możliwość stania się udziałowcem sprawdzonej firmy, która ma jakąś historię.

Ma to jednak swoją cenę. Udziały firmy, która rozwija się w dobrym kierunku, tańsze już nie będą (pomijając wyjątkowe sytuacje jak kryzys czy pandemia). Najwięcej zarobili więc na nich ci, którzy kupili je w momencie pierwszej emisji.

Niemniej jednak dalej dają one możliwość zrealizowania większego zwrotu z inwestycji niż wspomniane 8-12%.

Samodzielny zakup udziałów

Potencjalnie najbardziej dochodowa forma zarabiania na start-upach. Do tego wbrew pozorom łatwiejsza w analizie niż się wydaje.

Jeden z holdingów, z którym współpracujemy, może pochwalić się 100% skutecznością – żaden z ich podopiecznych nie upadł. Do tego mają w swoim portfolio firmy, które na pewno obiły Ci się o uszy.

Na początku jednak nie mieli danych do analiz, więc nie można tego przypisać skomplikowanym wyliczeniom przeprowadzonym przez sztab ekspertów.

Zdecydowanie bardziej liczą się 3 aspekty: 1) Pomysł, 2) Prototyp, 3) Zespół

Pomysł – produkt musi być przyszłościowy. Pomysł polegający na sprzedaży aparatów cyfrowych w dobie smartfonów nie ma szans wypalić. My wchodzimy głównie w branżę aplikacji mobilnych. W szczególności takich, które łączą wzrostowe trendy jak na przykład jedzenie na mieście, nauka języków obcych, wybór audiobooków zamiast książki itd.

Prototyp – często kapitał będzie potrzebny na zrealizowanie prototypu. Jednak nie wiadomo czy spełni on założenia. Dlatego też ponownie ograniczamy ryzyko i wchodzimy tylko w projekty, gdzie prototyp jest gotowy i możemy go przetestować.

Zespół – najważniejszy punkt. Pomysł i prototyp mogą być świetne, ale bez zespołu, który to rozpropaguje, nie ma szans na sukces. Za nami stoi prywatna agencja reklamowa oraz sztab jej ludzi, który zajmuje się reklamą projektów, w których sami jesteśmy udziałowcami.

Większe ryzyko – czy na pewno?

Ryzyko istnieje wszędzie, grunt żeby je minimalizować. Najlepszym narzędziem do tego jest dywersyfikacja, czyli rozbicie swojego portfela inwestycyjnego na kilka elementów. Dzięki temu nie groźna nam absolutnie żadna sytuacja.

Ktoś kto miał 50 apartamentów inwestycyjnych w 2018 roku, mógł śmiać się z inwestycji w aplikacje mobilne. 2 lata później przychodzi koronawirus – turystyka i wynajem przeżywa kryzys, a ludzie siedzą w domach przeglądając telefony i korzystając ze wspomnianych aplikacji.

Poprzez odpowiednie minimalizowanie ryzyka, możemy uczynić ze start-upów solidną podstawę Twoich inwestycji. Na początek sugerujemy jednak przeznaczyć na start-upy do 10% swojego budżetu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak to najlepiej zrobić i na jakie projekty obecnie szukamy finansowania, umów się na bezpłatną konsultację, podczas której o wszystkim Ci opowiemy – zarówno jeśli chodzi o inwestowanie przez holding, jak i to dokonywane samodzielnie.

Co ważne – nie będziemy Ci nic na siłę sprzedawać. Sami tego nie lubimy. Więcej informacji o konsultacji oraz o innych formach kontaktu z nami znajdziesz w zakładce Kontakt.